Jak zmotywować się do pracy?

Jak siebie zmotywować do pracy, przecież jest poniedziałek? Specjalnie ten post wypuszczam w pierwszy dzień tygodnia. Większość z nas na samą myśl o poniedziałku ma złe myśli. To tylko przykład, ale jakże prawdziwy. Cały post ma zastosowanie nie tylko w poniedziałki. Jego tytuł również mógłby brzmieć jak zmotywować się do skoszenia trawy na działce. Tak czy inaczej, dobrze wiedzieć jak siebie zmotywować do działania.

Jeśli jest niedziela, to łatwo sobie pomożesz, planując powrót do pracy po weekendzie, używając schematu z tego artykułu. Jeśli obudziłeś się już w poniedziałek, to nie ukrywam… Jesteś w czarnej dziurze, ale nic straconego. Zjedz dobre śniadanie. Fajka i kawa odpadają — to nie jest dobre i zdrowe! Wszelkie Tigery i inne Red Bulle też Ci nie pomogą.

Jak zmotywować siebie samego?

Najważniejsze co powinieneś zrobić, to PRZESTAŃ NARZEKAĆ! Na taki stan i Twoją niechęć do pracy po niedzieli wpływa negatywne nastawienie innych, dlatego przestań tego słuchać. Wszyscy wokół mówią „nienawidzę poniedziałków” albo „jak mi się nie chce”, tak więc i Tobie nie będzie się chciało. Przestań być takim marudą! Zaplanuj coś, co zrobisz dla Ciebie ważnego, a później to zrób. Powiedz sobie, że kto jak nie Ty? Nikt inny tego nie zrobi, bo Ty jesteś najlepszy. A reszta niech dalej narzeka i stresuje się przyjściem do pracy.

Po drugie: wstawaj i zasypiaj zawsze o tej samej godzinie! Wyjdzie Ci to na zdrowie. Dlaczego? Twój organizm będzie się regenerować i wracać do pełni sił. Jeśli zarywasz weekend i wracasz do domu nad ranem, nie wyśpisz się odpowiednio — gwarantuję. Zwyczajną zmianę czasu do przodu (kiedy krócej śpimy) organizm odsypia 3 tygodnie. Teraz pomyśl, o której poszedłeś spać w sobotę? No i właśnie dlatego jesteś niewyspany w poniedziałek i dobrze jakby był już piątek. Nie oszukujmy się — nie będzie! Organizmu 17-latka też nie masz!

Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest zacząć pracę od tych lżejszych zadań, które rozpędzą Cię. Po wykonaniu kilku prostych prac przejdź do tych konkretnych. Najlepiej do tego, które przyniesie Ci największą satysfakcję, jak już będzie wykonane.

Jak być zmotywowany i nabrać chęci do pracy?

Mam nadzieję, że ta część zaskoczy Cię! Zastanów się, dlaczego tak bardzo nie lubisz poniedziałków? Odpowiedź jest prosta — bo trzeba iść do pracy. Kiedy narzekałeś na poniedziałek podczas urlopu? Nigdy prawda? Co to oznacza? Ty po prostu nie lubisz swojej pracy! Nie ważne czy z powodów współpracowników, klientów albo jesteś bardziej ambitny. Ta praca nie jest dla Ciebie. Możesz się zwolnić albo zrobić porządek. Ważne, żeby być ze sobą naprawdę szczerym. Im szybciej uświadomisz sobie, w czym tkwi problem, tym szybciej to poukładasz. Są ludzie, którzy nie lubią pracy z ludźmi. Inni nie lubią pracować w zespole i wolą indywidualne zadania. Ktoś lubi tabelki, a ktoś uwielbia pracę w ruchu. Ja lubię jasno określone role w pracy i uważam, że każdy powinien znać swój zakres obowiązków i nie wchodzić z brudnymi butami w czyjąś robotę.

Twoja praca nie jest najgorsza na świecie. Może po prostu wkradła się rutyna i każdy dzień w pracy wygląda tak samo. Dlatego myślisz jak zmotywować się do pracy. Aby urozmaicić sobie taki nudny dzień, zmień coś w nim. Poniżej kilka prostych przykładów:

Reorganizacja biurka.

Każda zmiana będzie dobra, przesuń monitor albo powieś obrazek. W ten sposób pokonasz monotonię i nudę w pracy.

Pomóż komuś.

Może znajdziesz coś, co Cię bardziej interesuje? Sama współpraca z ludźmi to połowa sukcesu, jeśli jesteś samotnikiem.

Zapisz się na kurs.

Im więcej wiedzy, tym większa szansa na awans albo inne stanowisko pracy. Pomyśl, co Cię interesuje i się tego ucz.

Czy jesteś zmotywowany wystarczająco?

Każdy nowy dzień to nowe wyzwania i z tego powinieneś czerpać radość. Budź się z uśmiechem na twarzy i mów sobie coś w stylu „to będzie mój dzień” lub „kolejny wspaniały dzień przede mną”. Zamiast narzekać, skup się na pozytywach. Dostrzegaj te lepsze sytuacje. Zawsze spoglądaj na życie poprzez pryzmat śmiechu i dobrych chwil. Pomyśl, co sprawia Ci przyjemność? Świeżo zaparzona kawa? Słoneczna pogoda? Smaczny obiad? Zwiększaj ilość takich przyjemnych momentów. Ba! Planuj takie już w niedzielę! Dodaj jeszcze kilka po pracy, np. wyjście do kina czy wypad z kumplem na strzelnicę. Im więcej takich zdarzeń, na które będziesz czekać, tym łatwiej będzie Ci wstać z łóżka.

Ciekawostki na temat motywacji samego siebie.

  • Ja urodziłem się w 1986. Wejdź na Wikipedię i sprawdź, kto się urodził w tym roku i pomyśl, co osiągnął. Akurat ja jestem z rocznika Czarnobyla. W tym samym roku urodzili sie m. in. Ignazio Abate, Cheeba, Usain Bolt, Lady Gaga. Wymieniać dalej? Sprawdź, kto jest z Twojego rocznika.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Urodzeni_w_1986
  • Według badań najbardziej nudnym i dłużącym się dniem jest wtorek.
  • Narzekanie na poniedziałek i powrót do pracy ma już swoją nazwę. To zjawisko nosi nazwę „syndrom poniedziałku”. Ciekawe, kiedy zostanie uznany za chorobę i lenie będą brać na to L4?
  • Narzekanie na poniedziałek trwa średnio 12 minut.
  • Produktywność ludzi w wieku 25 do 54 lat (te osoby narzekają najczęściej) spada do 3,5 godziny!
  • Poniedziałek jest najmniej deszczowym dniem w roku więc, zamiast zrzędzić, korzystaj z dobrej pogody.
  • W pierwszy dzień tygodnia najłatwiej jest prowadzić negocjacje. Podczas kupna samochodu łatwiej dostać rabat. Nikt nie liczy na sprzedaż w poniedziałek.
Facebook Twitter Google Plus Linkedin Instagram YouTube Pinterest
%d bloggers like this: