Home office, czyli czego nauczyłem się pracując zdalnie

Home office w czasach koronawirusa to dla mnie nowe zjawisko. Do tej pory moja praca wymagała dojazdu. Kilka dni przed narodzinami mojego syna zacząłem pracować w domu. Na szczęście moja praca mi na to pozwala, a moi szefowie rozumieli powagę sytuacji i wyszli z taką inicjatywą, aby zminimalizować ryzyko.

Może się wydawać, że home office jest łatwe i przyjemne. Nie zaprzeczam. Natomiast taka forma zatrudnienia wiąże się z kilkoma trudnościami, o których dowiedziałem się, właśnie pracując zdalnie. Te 4 tygodnie nauczyły mnie, a raczej przypomniały, że nie zawsze wszystko jest takie proste, jak się wydaje.⁠

home-office-biuro-w-domu-praca-zdalna-na-laptopie

Home office wymaga odpowiednich warunków

W pracy biurowej charakterystyczne jest to, że przychodzisz i pracujesz. Masz swoje biurko, komputer, notatnik i resztę niezbędnych akcesoriów biurowego ninja. Kiedy zaczynasz home office, a mieszkasz z rodziną w dwupokojowym mieszkaniu, znalezienie swojego miejsca na biuro może być trudne. Podpowiem Ci, że pokój dzienny i dziecięcy odpadają. Sprawdziłem osobiście. Tam wiecznie coś się dzieje i będziesz bombardowany rozpraszaczami.

Dobry sprzęt jest niezbędny w home office

Co jeśli w swoim biurze masz komputer stacjonarny? Ci, którzy pracują na laptopach, nie mają tego problemu. Ty wykorzystaj swój prywatny sprzęt. Na dodatkowy sprzęt trzeba większej ilości miejsca, a w mieszkaniu za dużo go nie ma, prawda? Ale pamiętaj o jednym – niewydajny sprzęt tylko Cię spowolni. Zaopatrz się w kabelki USB do telefonu – podpinam telefon do laptopa i w ten sposób mam go ciągle naładowany podczas pracy oraz stały dostęp do plików w nim zapisanych. Postaw sobie obok zegarek, stację pogodową i co tam jeszcze chcesz, abyś miał wszystko pod ręką.

Przygotuj odpowiednie aplikacje i łącze internetowe

W biurze wyeksportuj wszystkie istotne pliki do chmury albo na pamięć telefonu służbowego. W domu zadbaj o bezpieczeństwo. Antywirus, VPN i przeglądarka zapewniająca anonimowość to must-have. Pewnie będziesz przeprowadzać wideokonferencje, prowadził sprzedaż, wysyłał maile i przygotowywał oferty. To wszystko wymaga aplikacji biurowych. Jakie są najważniejsze? Te, których używasz na co dzień. Przygotuję w osobnym artykule moje zestawienie, może coś okaże się pomocne – tak jak zestawienie 5 niezbędnych wtyczek do Chrome. Pamiętaj, że wszystko robisz przez internet. Kiedy Ty pracujesz, a córka ogląda serial na Amazon Prime Video, a syn gra online, to Twój internet LTE nie da rady – wierz mi!

Praca przez internet, to też praca

Praca zdalna, w domu, to też obowiązki. Nawet jeśli pracujesz na swoim komputerze, to nie nadaje Ci specjalnych praw do marnowania czasu. Wielu trenerów osobistych mówi, że do takiej pracy należy się przygotować jak do normalnej. Umówmy się, że jeśli Twoja praca nie wymaga koszuli na co dzień, to i podczas pracy zdalnej nie musisz jej ubierać. Co nie oznacza, że masz siedzieć przed komputerem w majtkach i żonobijce*. Kiedy jesteś w pracy, masz mieć tego świadomość. Nie wstawaj z łóżka na 15 minut przed rozpoczęciem pracy tylko dlatego, że nie musisz dojeżdżać. Nie zapominaj, że przez te wszystkie lata Twój organizm przyzwyczaił się do pewnych porannych nawyków.

Home office to konieczność dobrej organizacji

Zamieniłeś biuro na skrawek blatu w kuchni i masz być z tego powodu zadowolony? Owszem, bo mało kto może liczyć na taki komfort. Nawet gdybym miał trzymać laptopa na kolanach, to będzie mnie taka forma pracy satysfakcjonowała. Idąc dalej, uszanuj decyzję swojego szefa i wykonuj wszystkie jego polecenia. Możesz mieć odmienny punkt widzenia, ale jeśli coś jest dla niego pilne, to zrealizuj to. Jeśli masz dużo na głowie, poinformuj go o tym, bo akurat jesteś w trakcie robienia czegoś ważnego i weźmiesz się za to kiedy skończysz. Mój szef jak dotąd nigdy nie miał pretensji kiedy przedstawiam sprawę jasno. Istotne jest, żebyś o tym nie zapomniał i oszacował kiedy mniej więcej to będzie gotowe. Poukładaj sobie pracę i sprawy od pilnych do nieistotnych.

Dzieci nie rozumieją, że można pracować w domu

To była największa trudność, z którą się zmagałem. Moja córka w sierpniu kończy 5 lat i dotąd przez cały czas widziała, jak tata wyjeżdżał do pracy i z niej wracał wieczorem (zaliczałem jeszcze trening na siłowni). Teraz nagle siedzi przed komputerem i nigdzie nie wychodzi. Świat dziecka jest prosty. Jeżeli tata siedzi w domu, to znaczy, że nie jest w pracy. Jeśli taty nie ma, to znaczy, że pracuje. Nie oszukuj się, że Twoje dziecko zrozumie sytuację po jednej kilkuminutowej rozmowie. Tym bardziej jeśli siedzisz przed laptopem tylko we wspomnianych bokserkach. Pokaż dziecku, że kilka godzin zarezerwowanych jest na pracę, a czas, który zaoszczędziłeś na dojazdach poświęć na zabawę z nim. Często z dzieckiem rozmawiaj i tłumacz, dlaczego pracujesz w domu i dlaczego szef Ci na to pozwolił. Moja córka zrozumiała… choć czasem muszę jej przypomnieć.

* – żonobijka to charakterystyczny biały podkoszulek (bardzo znoszony) na ramiączkach, który przyodziewa konkubent z Harnasiem w ręku. Często posiada wypaloną dziurę przez spadający żar z papierocha. Nierozłącznym elementem żonobijki są plamy z potu, fast foodu i ketchupu (albo krwi).

Facebook Twitter Google Plus Linkedin Instagram YouTube Pinterest
%d bloggers like this: